Słownik biograficzny słodowników, piwowarów...
21
%
267 Kč 338 Kč
Odesíláme do 5 až 7 dní
Sleva až 70% u třetiny knih
Okres od około 1450 roku do wczesnych lat XVII wieku uważany jest za
złoty wiek piwa. Jest to okres szybkiego wzrostu poziomu produkcji i konsumpcji,
wyprzedzający rozwój ówczesnej populacji. Umowna granica
rozdzielająca krainy o tradycjach winiarskich i piwowarskich przesunęła
się wyraźnie w kierunku południowym. Rozwojowi piwowarstwa sprzyjał
postęp technologiczny i rozwój wiedzy. Ówczesna Rzeczpospolita należała
do krajów o ugruntowanej tradycji piwowarskiej, słynących z doskonałych
piw pszenicznych, nazywanych białymi. Takie piwa ceniono wówczas
najbardziej. Największym ośrodkiem produkcyjnym Rzeczypospolitej
był rzecz jasna Kraków. Stanisław Kutrzeba, znakomity historyk i znawca
dziejów miasta, początki tego rzemiosła wiązał z lokacją i przybyszami
niemieckimi i pisał: A jeśli koloniści na sztandarze swoim wypisali trzy hasła:
swobody, oszczędności i czystości, to u stóp tej chorągwi spostrzeglibyśmy bez wątpienia
beczkę piwa i to dużą. Ta metaforyczna beczka znacznie powiększyła
się w dobie nowożytnej. Piwowarstwo było największym i najważniejszym
rzemiosłem uprawianym w ówczesnym Krakowie. Dość wspomnieć
o 140 browarach, licznych słodowniach i niezliczonych karczmach obecnych
w krajobrazie miasta.
Historię piwowarstwa krakowskiego tworzyli ludzie, rzemieślnicy
urodzeni w Krakowie, jak i przybyli z wielu wsi i miast ówczesnej Rzeczypospolitej,
a nawet spoza jej granic. Poprzez ich historie prześledzić można
dzieje piwa i piwowarstwa, nieodłączną część polskiej tradycji, o czym
już w XIX wieku pisał Aleksander Jelski: Co prawda, proces techniczny piwowarstwa
stanowi [...] najpraktyczniejszą stronę przedmiotu, tem niemniej i wiadomość
historyczna o napoju z dawien dawna narodowym i najmniej szkodliwym,
tudzież o literaturze ojczystej, dotyczącej wytworu onego i znaczenia w obyczajach,
nie będzie może bez pożytku dla szerszego koła czytelników, lubiących wpatrywać
się w przeszłość rodzimą. Ufam tedy w ich pobłażliwość w razie, gdyby mi się nie
udało w czem sprostać zadaniu.
złoty wiek piwa. Jest to okres szybkiego wzrostu poziomu produkcji i konsumpcji,
wyprzedzający rozwój ówczesnej populacji. Umowna granica
rozdzielająca krainy o tradycjach winiarskich i piwowarskich przesunęła
się wyraźnie w kierunku południowym. Rozwojowi piwowarstwa sprzyjał
postęp technologiczny i rozwój wiedzy. Ówczesna Rzeczpospolita należała
do krajów o ugruntowanej tradycji piwowarskiej, słynących z doskonałych
piw pszenicznych, nazywanych białymi. Takie piwa ceniono wówczas
najbardziej. Największym ośrodkiem produkcyjnym Rzeczypospolitej
był rzecz jasna Kraków. Stanisław Kutrzeba, znakomity historyk i znawca
dziejów miasta, początki tego rzemiosła wiązał z lokacją i przybyszami
niemieckimi i pisał: A jeśli koloniści na sztandarze swoim wypisali trzy hasła:
swobody, oszczędności i czystości, to u stóp tej chorągwi spostrzeglibyśmy bez wątpienia
beczkę piwa i to dużą. Ta metaforyczna beczka znacznie powiększyła
się w dobie nowożytnej. Piwowarstwo było największym i najważniejszym
rzemiosłem uprawianym w ówczesnym Krakowie. Dość wspomnieć
o 140 browarach, licznych słodowniach i niezliczonych karczmach obecnych
w krajobrazie miasta.
Historię piwowarstwa krakowskiego tworzyli ludzie, rzemieślnicy
urodzeni w Krakowie, jak i przybyli z wielu wsi i miast ówczesnej Rzeczypospolitej,
a nawet spoza jej granic. Poprzez ich historie prześledzić można
dzieje piwa i piwowarstwa, nieodłączną część polskiej tradycji, o czym
już w XIX wieku pisał Aleksander Jelski: Co prawda, proces techniczny piwowarstwa
stanowi [...] najpraktyczniejszą stronę przedmiotu, tem niemniej i wiadomość
historyczna o napoju z dawien dawna narodowym i najmniej szkodliwym,
tudzież o literaturze ojczystej, dotyczącej wytworu onego i znaczenia w obyczajach,
nie będzie może bez pożytku dla szerszego koła czytelników, lubiących wpatrywać
się w przeszłość rodzimą. Ufam tedy w ich pobłażliwość w razie, gdyby mi się nie
udało w czem sprostać zadaniu.
| Autor: | Sławomir Dryja |
| Nakladatel: | Księgarnia Akademicka |
| ISBN: | 9788381380041 |
| Rok vydání: | 2018 |
| Jazyk : | Polština |
| Vazba: | pevná |
| Počet stran: | 1264 |
Mohlo by se vám také líbit..
-
Lucjan Siemieński i Karol Załuski o l...
Anna Krasnowolska, Renata Rusek-Kowalska
-
Spotkania. Roman Ingarden we wspomnie...
Leszek Sosnowski
-
Wystawianie historii
Rokem Freddie
-
Przybylski i inni. O znaczeniu Krakow...
Roman Dąbrowski
-
Przybylski i inni. Nowe studia o znac...
Roman Dąbrowski
-
Punkty krystalizacji. Szkice o litera...
KRZYSZTOF KOEHLER
-
Studia z Międzyepoki
Edyta Gracz-Chmura, Andrzej Waśko
-
Opowiadania katarskie
Bogdan Grenda
-
Siedem nieprzyjemnych sztuk teatralny...
Małgorzata Sikorska-Miszczuk
-
Wizje romantyzmu w literaturze i publ...
red. Maciej Urbanowski, Andrzej Waśko
-
Listy z Krakowa do generała Józefa Wo...
Joachim Grzmała
-
Od "Indeksu" do "Hutnika"
Adam Roliński, Andrzej Dróżdż, Wojciech Marchewcz
-
Powrót bogów
Artur Pałyga
-
Orientalia w "Zbiorze potrzebnie...
red. Zygmunt Warnke
-
Od ofiar do katów. Feliks Dzierżyński...
Karolina Blecharczyk
-
Wartanidzi Wojownicy Wartana Mamikoniana
Demirczian Derenik
