Austeria
35
%
149 Kč 231 Kč
Expedujeme 1 až 2 dny
Sleva až 70% u třetiny knih
Jeżeli wierzyć pierwszym zdaniom powieści Juliana Stryjkowskiego (a nie ma powodu, żeby nie wierzyć), austeria starego Taga stała na skraju miasta, przy dulibskim szlaku, wiodącym na Skole, na Karpaty, w pustkowiu prawie, daleko dość od szkoły i bóżnicy. A może nie tak daleko, skoro z jej ganku widać było unoszącą się tuż nad miastem łunę pożaru? Tak jakby znajdowała się nie na obrzeżach, ale w środku miasta, między szkołą, rynkiem a bożnicą, przy skrzyżowaniu ruchliwych ulic. A zresztą, czy to ważne? Kto potrafi precyzyjnie wymierzyć, ile kroków i ile godzin dzieli go od katastrofy?
Przeszło sto lat temu, w pierwszych dniach Wielkiej Wojny i ostatnich dniach c.k. monarchii, owa galicyjska karczma z polskożydowskorusińskiego pogranicza, może najbardziej emblematyczna żydowska gospoda w polskożydowskiej literaturze, a na pewno w literaturze tworzonej już po II wojnie światowej i po Zagładzie, była pełna ludzi. Dziś izba austerii była pełna, mówi Tag, a jego dziś, wypowiedziane w czasie teraźniejszym jak to w monologu wewnętrznym, który rozwija się tu i teraz, nawet gdy odnosi się do przeszłości i operuje wspomnieniem osobliwie dźwięczy w uszach. Faktycznie, można powiedzieć, że w karczmie Taga zgromadził się cały świat. No, prawie cały. Kogóż tu nie ma? Są uciekający przed rosyjskim wojskiem i kozakami żydowscy drobnomieszczanie, rzemieślnicy i drobni kupcy, zróżnicowani pod względem obyczaju, majątku i pobożności wierni poddani starego cesarza, którego państwo właśnie przestaje istnieć. Są ich frywolne żony i dorastające córki, jest grupa chasydów ze swoim milczącym cadykiem, religijnymi żonami i gromadką dzieci, są wolnomyśliciele i przyszli rewolucjoniści, są emigrancitułacze, którzy wiedzą, co to pogrom. Jest też kilka nieżydowskich postaci: rusińska służąca, ksiądz katolicki, węgierski żołnierz. Istna arka Noego!
Z przedmowy Piotra Pazińskiego
Przeszło sto lat temu, w pierwszych dniach Wielkiej Wojny i ostatnich dniach c.k. monarchii, owa galicyjska karczma z polskożydowskorusińskiego pogranicza, może najbardziej emblematyczna żydowska gospoda w polskożydowskiej literaturze, a na pewno w literaturze tworzonej już po II wojnie światowej i po Zagładzie, była pełna ludzi. Dziś izba austerii była pełna, mówi Tag, a jego dziś, wypowiedziane w czasie teraźniejszym jak to w monologu wewnętrznym, który rozwija się tu i teraz, nawet gdy odnosi się do przeszłości i operuje wspomnieniem osobliwie dźwięczy w uszach. Faktycznie, można powiedzieć, że w karczmie Taga zgromadził się cały świat. No, prawie cały. Kogóż tu nie ma? Są uciekający przed rosyjskim wojskiem i kozakami żydowscy drobnomieszczanie, rzemieślnicy i drobni kupcy, zróżnicowani pod względem obyczaju, majątku i pobożności wierni poddani starego cesarza, którego państwo właśnie przestaje istnieć. Są ich frywolne żony i dorastające córki, jest grupa chasydów ze swoim milczącym cadykiem, religijnymi żonami i gromadką dzieci, są wolnomyśliciele i przyszli rewolucjoniści, są emigrancitułacze, którzy wiedzą, co to pogrom. Jest też kilka nieżydowskich postaci: rusińska służąca, ksiądz katolicki, węgierski żołnierz. Istna arka Noego!
Z przedmowy Piotra Pazińskiego
| Autor: | Julian Stryjkowski |
| Nakladatel: | Austeria |
| ISBN: | 9788378663829 |
| Rok vydání: | 2020 |
| Jazyk : | Polština |
| Vazba: | Měkká |
| Počet stran: | 252 |
Mohlo by se vám také líbit..
-
Spowiedź mordercy
Joseph Roth
-
Klezmer Opowieść o życiu Leopolda Koz...
Cygan Jacek
-
Hotel Savoy
Roth Joseph
-
Z prawa i z lewa
Roth Joseph
-
Nasze dni wczorajsze
Ginzburg Natalia
-
Legendy Żydów polskich
Eliasberg Alexander
-
Mordechaj Gebirtig Bard z Kazimierza
Gross Natan
-
Marsz Radetzky'ego
Roth Joseph
-
Język fizjologia patologia
Jabes Edmond
-
TARABAS GOŚĆ NA TEJ ZIEMI
Joseph Roth
-
Jerozolima. Książka do pisania
Latham-Koenig Christina
-
W ciszy | In silence. Książka do pisania
LIDIA ROZMUS
-
Cienie wśród sosen
Witold Malesa-Bonicki
-
Oblicza czasu
Joseph Roth
-
Marek Edelman. Książka do pisania
Paula Sawicka
-
Krakkó. Książka do pisania
MAREK ZAGAŃCZYK
