Mam wątpliwość
19
%
255 Kč 315 Kč
Odesíláme do 3 až 5 dní
Sleva až 70% u třetiny knih
Mam wątpliwość i jestem pewna tylko tego.
Oto ona, Radomska, kobieta przeciętnie nieprzeciętna. Zaskakująco błyskotliwa, choć czasem nadrabia bezczelnością. Szydera i kpina to jej drugie imię. Mimo że nie może rzeczywistości napluć w twarz, to przynajmniej sprzeda jej kopniaka. Bywa to męczące, a kondycji do walki z życiem wyrobić się nie da, więc regularnie zwija się w kłębek i czeka aż znów zachce jej się żyć.
Zabiera nas w podróż po życiowych przystankach, w którą wyruszamy z plecakiem pełnym cudzych przekonań i oczekiwań. Opowiada, jak zweryfikowała je rzeczywistość i z czego przyszło jej śmiać się w głos, choć często przez łzy. To zapis z dziennika pokładowego kogoś, kto bardzo się zdziwił, ale w przeżywaniu obowiązkowych punktów życiorysu po swojemu odnalazł masę frajdy. Radomska obnaża hipokryzję, dostrzega niezauważalne, czwarty raz wypłukuje zapomniane w pralce pranie i dzieli się tym, co rośnie w niej jak pleśń w kubku po kawie wątpliwościami. W zalewie lukrowanych obrazów i treści przypomina, że paleta kolorów jest dużo szersza i ciekawsza, a szary to też kolor. I jedyny skuteczny filtr to perspektywa dystansu i przymrużenie, nawet zezowatego oka. Idealnie nie jest. Ale jest dobrze.
Oto ona, Radomska, kobieta przeciętnie nieprzeciętna. Zaskakująco błyskotliwa, choć czasem nadrabia bezczelnością. Szydera i kpina to jej drugie imię. Mimo że nie może rzeczywistości napluć w twarz, to przynajmniej sprzeda jej kopniaka. Bywa to męczące, a kondycji do walki z życiem wyrobić się nie da, więc regularnie zwija się w kłębek i czeka aż znów zachce jej się żyć.
Zabiera nas w podróż po życiowych przystankach, w którą wyruszamy z plecakiem pełnym cudzych przekonań i oczekiwań. Opowiada, jak zweryfikowała je rzeczywistość i z czego przyszło jej śmiać się w głos, choć często przez łzy. To zapis z dziennika pokładowego kogoś, kto bardzo się zdziwił, ale w przeżywaniu obowiązkowych punktów życiorysu po swojemu odnalazł masę frajdy. Radomska obnaża hipokryzję, dostrzega niezauważalne, czwarty raz wypłukuje zapomniane w pralce pranie i dzieli się tym, co rośnie w niej jak pleśń w kubku po kawie wątpliwościami. W zalewie lukrowanych obrazów i treści przypomina, że paleta kolorów jest dużo szersza i ciekawsza, a szary to też kolor. I jedyny skuteczny filtr to perspektywa dystansu i przymrużenie, nawet zezowatego oka. Idealnie nie jest. Ale jest dobrze.
| Autor: | Aleksandra Radomska |
| Nakladatel: | Wielka Litera |
| ISBN: | 9788380325111 |
| Rok vydání: | 2020 |
| Jazyk : | Polština |
| Vazba: | Měkká |
Mohlo by se vám také líbit..
-
Dobry początek
David Nicholls
-
Szara lotka
Rylski Eustachy
-
W powietrzu
Iwasiów Inga
-
Brudne serca
Kłys Anna K.
-
ŚMIERĆ W AMAZONII WYD. 2
Artur Domosławski
-
Radiota, czyli skąd się biorą Niedźwi...
Niedźwiecki Marek
-
Dwanaście słów
Kolski Jan Jakub
-
Dotyk Crossa
Day Sylvia
-
Opowieść Podręcznej
Magdalena Maniecka
-
Dwa psy przeżyły
Piotr Szmidt
-
Sex/Man
BB Easton
-
Andreowia
BEATA CHOMĄTOWSKA
-
Matka siedzi z tyłu. Opowieści z d**y...
Joanna Mokosa-Rykalska
-
Jestem Marysia i chyba się zabiję dzi...
Mery Spolsky
-
Koniec samotności BR
Janusz L. Wiśniewski
-
Jak być kochanym
Janusz Głowacki
